Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2012

Konik pocwałuje do...


ją właśnie konik wybrał swymi kopytkami i już je rozgrzewa do wielkiej podróży 
Tosiu czekam na wiadomość z danymi do wysyłki 
napisz do mnie na u_h@wp.pl
 


 Bardzo miło i ciekawie czytało mi się Wasze komentarze, a było co poczytać :)
dziękuję Wam bardzo i kejti za poezję przez nią ułożoną :)

na Tańcowała Igła z Nitką drugi konik także już losował 
po czym oba zrobiły sobie swą ostatnią wspólną sesję zdjęciową




zaczął się kolejny rok mojego życia, mam nadzieję, że będzie dobry :)
były kwiaty i życzenia :)





kartki własnoręcznie zrobione przez moich wnuków :)




 i karteczka zrobiona córki rękoma

pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
Ula :)

wtorek, 26 czerwca 2012

z braku słonecznej pogody


trochę słonecznych zdjęć z moimi balkonowymi roślinkami
jako pierwsza prezentuje się werbena

bardzo ozdobna roślinka, niestety, zaatakowały ją mszyce i to w tak licznej ilości, że niestety, już jej nie mam :(

na następnym zdjęciu - goździki



a po nich bratki



a tu fuksja, bardzo ozdobny kwiatek, ale chyba nie lubi teraźniejszego chłodu, bo zmizerniała mi



 i na koniec bardzo dekoracyjny, nie przepadający za słońcem niecierpek



mam nadzieję, że te kwieciste i słoneczne zdjęcia wpłyną na to, że aura za oknem zawstydzi się, i zrobi się letnia :)
pozdrawiam wszystkich miło i serdecznie, życząc słoneczka i ciepła i wielu radości i uśmiechów
Ula :)




środa, 6 czerwca 2012

o mojej wygranej i inne wieści

witam serdecznie :)
zacznę od tego, że moja rączka wraca do normalności, wykonuję już coraz więcej rozmaitych prac, pamiętając jednak, by nie nadwyrężyć jej
w poniedziałek byłam na kontroli, zrobiłam piękne zdjęcia rączki ;), pan doktor obejrzał, powiedział, że jest bardzo dobrze, wręcz fatalnie - na co się przeraziłam, ale to taki żart :) czeka mnie jeszcze jedna, mam nadzieję, ostatnia wizyta na początku lipca i myślę, że do tej pory ręka się rozrusza na dobre :)
skończyłam już haftować Anioła dla Mamy, choć haft jeszcze nie wykończony, ale mogę go pokazać jak teraz wygląda


zdjęcie jeszcze z tamborkiem, ale już wszystkie krzyżyczki wyhaftowane :)
nie jestem zadowolona z tej przymusowej przerwy, ale nic tego nie zmieni, tyle, że poprzesuwały się moje plany, ale i tak następny haft rozpoczęty



to największy haft jaki będę wykonywać, zobaczymy ile czasu mi zajmie wykonanie go, nie będę pisała co to będzie, może ktoś się domyśli ;)

założyłam swoją stronę na facebook-u Tańcowała Igła z Nitką, na którą serdecznie zapraszam, wszystko co wyjdzie spod moich łapek, tam właśnie się znajdzie

wygrałam wspaniałe candy na blogu Jolajki, która potrafi zrobić piękne rzeczy, ja wygrałam cudny szal, mięciutki i milutki, w cudnym kolorze, a oprócz tego były jeszcze inne wspaniałości i piękna karteczka wykonana przez synka Joli :)



bardzo Ci Jolu dziękuję :)

a na koniec piękne róże, które dostałam od dzieci na Dzień Matki :)





pozdrawiam serdecznie, życzę wszystkim ciepłych, słonecznych, pięknych i radosnych dni
Ula :)

środa, 9 maja 2012

czas szybko mija

"Niech pociechą dla nas będzie to, że żaden ból nie trwa wiecznie. Kończy się cierpienie, pojawia się radość i tak równoważą się nawzajem."
Albert Camus
jeszcze nie tak dawno siedziałam w gdyńskim SOR ze swoją złamaną ręką, miły lekarz nastawił mi zręcznie kości i założył gips - na 5 tygodni! Wydawało mi się to bardzo długim czasem, ale było dokładne tak, jak powiedział lekarz: "5 tygodni!? jak to długo ale jak minie ten czas to zwykle się człowiek dziwi - jak to szybko zleciało"
no i właśnie minął ten czas i doczekałam się zdjęcia gipsu, w poniedziałek - nareszcie!!! ale... widok ręki był okropny i no... trochę zrobiło mi się smutnostrachliwie ... czy ta moja ręka będzie taka jak dawniej?? pewnie tak, ale na to trzeba jeszcze sporo czasu - lecz najważniejsze teraz jest to, że kość się prawidłowo zrosła, a przede mną rozruszanie stopniowe ręki, na razie nie mogę jej jeszcze prostować, najpierw rozkręcić muszą się palce i nadgarstek, muszę ćwiczyć w wodzie, a co do wody - to nareszcie mogłam wejść do wanny i się pomoczyć w pachnącym olejku, chociaż i tu była trudność, bo wejść a właściwie usiąść w wannie posługując się jedną ręką to wcale nie łatwizna, ale sobie poradziłam, wyjść było łatwiej... ale powracając do ręki mam ją jeszcze na temblaku, wzmocnioną bandażem elastycznym, a co dalej? to pokaże kolejna wizyta za 2 tygodnie
tęskno mi już do moich ulubionych zajęć, ba nawet do codziennych prac, za to mam czas na czytanie, krzyżówki :) rozwiązałam właśnie 200 sudoku... no i robię plany na przyszłość :) kolejny haft czeka w kolejce
kobietki kochane, dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i życzenia zdrowia, to dla mnie jest bardzo cenne, pozdrawiam Was serdecznie i mocno ściskam jedną ręką, a drugą tak delikatnie ;)
Ula
 

czwartek, 8 marca 2012

na święto kobiet...


W życiu niewiasty rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. - G. B. Shaw 


Kochane kobietki wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszego święta,
żebyście zawsze były kochane i szczęśliwe, zawsze miały powód do radości, by na waszych twarzach zawsze gościł uśmiech a marzenia żeby zawsze się spełniały :)

na tym zdjęciu ta młoda dziewczyna, to ja przed laty z czasów, gdy kobiety otrzymywały obowiązkowo goździki,
ale mi się goździki podobają, a ten na zdjęciu bardzo długo wyglądał pięknie :)
zdjęcie dokładnie jest z 18 marca więc już go miałam 10 dni, a jeszcze długo ładnie wyglądał :)

ale to było już dawno a dziś...
zacznę może od szycia, ano uszyłam króliczka, bo chyba to króliczek, a może zajączek :)
tak czy inaczej to mój pierwszy uszaty stworek
uszyłam go z polarku
córka zrobiła mu małą sesję zdjęciową, pozował dzielnie i jak się okazało jest nawet fotogeniczny :)







 jak widać ma nie tylko uchalki ale i ogonek :)

bardzo dobrze haftuje mi się Anioła dla Mamy i nareszcie przyszły oczekiwane nici
pisałam, że potrzebuję nici Caron Wildflowers, ale na naszym rynku takich niestety nie znalazłam, więc szukałam jakiejś alternatywy i znalazłam... na allegro, nici DMC Color Variations w bardzo podobnych odcieniach 


no i zdjęcie haftu, ale od chwili zrobienia zdjęcia trochę czasu już minęło i jest go więcej na tamborku, 
zdjęcie robione w świetle zachodzącego słońca


 tyle o mojej twórczości
a teraz znów mam się czym pochwalić, bo znowu szczęście mi dopisało i wygrałam candy na blogu Nocne szycie Tukafki
mogłam sobie wybrać tkaninki jakie chciałabym otrzymać ze sklepu Tu Nitka Tu Kafka
zachęcam wszystkich, by tam zajrzeli, bo tkaninki są prześliczne i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie
ja wybrałam trzy, właśnie takie




są nie tylko śliczne, ale również bardzo dobre gatunkowo
cieszę się z nich bardzo i bardzo za nie Ani dziękuję

a oprócz wygranych tkaninek miałam również niespodziankę na blogu MarAsiowa Ostoja
dostałam śliczne prezenty
o takie: 
 

Joasiu bardzo Ci dziękuję za te śliczne upominki

Miłego wieczoru Wam życzę i słońca jak najwięcej
pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Ula :)