witam serdecznie :)
zacznę od tego, że moja rączka wraca do normalności, wykonuję już coraz więcej rozmaitych prac, pamiętając jednak, by nie nadwyrężyć jej
w poniedziałek byłam na kontroli, zrobiłam piękne zdjęcia rączki ;), pan doktor obejrzał, powiedział, że jest bardzo dobrze, wręcz fatalnie - na co się przeraziłam, ale to taki żart :) czeka mnie jeszcze jedna, mam nadzieję, ostatnia wizyta na początku lipca i myślę, że do tej pory ręka się rozrusza na dobre :)
skończyłam już haftować Anioła dla Mamy, choć haft jeszcze nie wykończony, ale mogę go pokazać jak teraz wygląda
zdjęcie jeszcze z tamborkiem, ale już wszystkie krzyżyczki wyhaftowane :)
nie jestem zadowolona z tej przymusowej przerwy, ale nic tego nie zmieni, tyle, że poprzesuwały się moje plany, ale i tak następny haft rozpoczęty
to największy haft jaki będę wykonywać, zobaczymy ile czasu mi zajmie wykonanie go, nie będę pisała co to będzie, może ktoś się domyśli ;)
założyłam swoją stronę na facebook-u
Tańcowała Igła z Nitką, na którą serdecznie zapraszam, wszystko co wyjdzie spod moich łapek, tam właśnie się znajdzie
wygrałam wspaniałe candy na blogu
Jolajki, która potrafi zrobić piękne rzeczy, ja wygrałam cudny szal, mięciutki i milutki, w cudnym kolorze, a oprócz tego były jeszcze inne wspaniałości i piękna karteczka wykonana przez synka Joli :)
bardzo Ci Jolu dziękuję :)
a na koniec piękne róże, które dostałam od dzieci na Dzień Matki :)
pozdrawiam serdecznie, życzę wszystkim ciepłych, słonecznych, pięknych i radosnych dni
Ula :)