słoneczną, ale wietrzystą bardzo, siadam i piszę
zacznę od tego, że zepsuła mi się maszyna :( moje narzędzie pracy,
nie wiem co sie stało, ale już znalazłam kogoś kto do niej zajrzy i spróbuje ją naprawić
a poza tym, coś z czego się bardzo, bardzo cieszę kupiłam nową maszynę, taką jaką chciałam kupić już kiedyś, w poniedziałek kurier ma ją przywieźć wtedy będę mogła ja pokazać ;)
teraz chciałam bardzo podziękować Uleńce z
Niesfornych Drutów za wyróżnienie mojego bloga, bardzo się cieszę z tego zaszczytu i jeszcze raz dziękuję ;)
teraz to chyba ja powinnam wyróżnić inne blogi, ale się wyłamię nieco, bo uważam, że każda z kobietek tworzy piękne i jedyne w swoim rodzaju rzeczy i dlatego zasługuje na słowa uznania i wyróżnienie :)
dziś podzielę się przepisem na marmurkową babkę:
składniki:
10 dkg gorzkiej czekolady
10 dkg miękkiego masła
1/2 opakowania proszku do pieczenia
10 dkg cukru
3 jajka
1/2 szklanki śmietany
1/2 paczki budyniu waniliowego
25 dkg + 1 łyżka mąki
2 łyżki kakao
gotowa polewa czekoladowa
Sposób przyrządzenia:
Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Masło dokładnie utrzeć ze zwykłym cukrem i cukrem waniliowym. Kolejno wbijać jajka. Nastepnie wsypać 25 dkg mąki oraz proszek do pieczenia. Dodać śmietanę i proszek budyniowy. Ciasto podzielić na 2 porcje. Do jednej dodać czekoladę i kakao. Do drugiej łyżkę mąki.
Do przygotowanej formy wlewać na przemian ciemne i jasne ciasto. Piec ok. 60 minut w temperaturze 175 stopni C.
Gotową babkę przestudzić, wyjąć z formy. udekorować polewą czekoladową lub jak kto woli.
Bardzo czekoladowa - SMACZNEGO!!!
Mamy babeczkę to możemy teraz zająć się pracą twórczą ;)
do mojej narzuty zrobiłam już 18 cząstek, dziewiętnasta w połowie ;)
zegar się nieco ruszył, zrobiłam czerwone jabłuszko, które wygląda prawie jak ogryzek :), teraz jestem w trakcie haftowania winogronek
skończyłam haftować ptaszeta na podusię
muszę przyznać, że nie haftowało się dobrze na tym materiale, trochę małe krzyżyki i trochę nierówne mi wyszły, ale skoro zaczęłam to i skończyłam ;)
poduszeczka oprócz haftu obszyta będzie koronką, zresztą już ją przyszyłam ręcznie
i tak tylko do zdjęcia jest na innej poduszce
a do kompletu uszyłam też ręcznie serducho
jeszcze gdy moja maszyna szyła to uszyłam dwie myszki
myszunię i myszorka, ale ona dostała ubranko a on nie, (będzie miał uszyte na nowej maszynie!! ;)
córka się śmieje, że to ich miodowy miesiąc ;)
jako, że myszorek jest jeszcze nie gotów, więc myszunia się tylko zaprezentuje
wszystkie zdjęcia wykonała moja córka
Marysia - żona swojego męża
no właśnie, jej mąż a mój zięć też zaczął blogować a co i o czym pisze można
tu zobaczyć :)
przypominam i zapraszam na swoje
candy, zostało jeszcze 10 dni ;)
pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, życzę miłego sobotniego wieczoru i słonecznej i radosnej niedzieli
Ula ;)
ps. wiatr trochę przycichł, pozostało słoneczko :)