Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lipca 2012

o tym i o owym, czyli co u mnie ...

po dłuższym niepisaniu siadam przy klawiaturze i klik klik powstaje nowa notka
ostatni raz odwiedziłam ortopedę, zrobiłam ostatnie zdjęcie ręki, wygląda bardzo ładnie więc cieszę się bardzo, chociaż przy takiej pogodzie jaka u nas jest to niestety boli i to bardzo, ale jak to lekarz powiedział, przy wilgotnym powietrzu ma prawo
a pogodę mamy brzydką, mało słońca, w lipcu jak dotąd to tylko kilka dni było bezdeszczowych, pada, grzmi, ale mam nadzieję na słoneczną pogodę
ostatnio też miałam problem ze wzrokiem więc udałam się jak najszybciej do okulisty, okazało się, że lewe oko mi się osłabiło, a prawe jest nadal jak było więc dostałam nowe szkła, kupiłam też nowe oprawki
teraz już widzę dobrze, ręka też mi pomaga więc haft najnowszy ruszył do przodu i już powoli zapełnia się tamborek, skończył mi się jeden numer nici, ale już kupiłam, teraz czekam na dostawę, kupuję zawsze przez allegro
a sam haft wygląda tak


trochę też szyłam, ale o tym w następnym poście, jak skończę to co zaczęłam

i jeszcze chciałam się pochwalić i pokazać jakie piękne candy wygrałam na blogu Kolczykownia
dostałam od Marzenki śliczne kolczyki i dodatkowo jeszcze zawieszkę
bardzo się cieszę, kolczyki mogłam wybrać sama, więc wybrałam te, które podobały mi się najbardziej
dziękuję Ci Marzenko




zapraszam do siebie na fb do Tańcowała Igła z Nitką
także na fb na stronie Coricamo ogłoszony został nowy konkurs na prace autorskie, zrobione wg własnego pomysłu
wysłałam swój haft Anioła Stróża i jeśli ktoś chce może zagłosować zaznaczając "Lubię to"

kończąc życzę Wam oraz sobie prawdziwie letniej pogody, dużo słońca a także radości i miłego wypoczynku
pozdrawiam Was serdecznie
Ula :)

środa, 6 czerwca 2012

o mojej wygranej i inne wieści

witam serdecznie :)
zacznę od tego, że moja rączka wraca do normalności, wykonuję już coraz więcej rozmaitych prac, pamiętając jednak, by nie nadwyrężyć jej
w poniedziałek byłam na kontroli, zrobiłam piękne zdjęcia rączki ;), pan doktor obejrzał, powiedział, że jest bardzo dobrze, wręcz fatalnie - na co się przeraziłam, ale to taki żart :) czeka mnie jeszcze jedna, mam nadzieję, ostatnia wizyta na początku lipca i myślę, że do tej pory ręka się rozrusza na dobre :)
skończyłam już haftować Anioła dla Mamy, choć haft jeszcze nie wykończony, ale mogę go pokazać jak teraz wygląda


zdjęcie jeszcze z tamborkiem, ale już wszystkie krzyżyczki wyhaftowane :)
nie jestem zadowolona z tej przymusowej przerwy, ale nic tego nie zmieni, tyle, że poprzesuwały się moje plany, ale i tak następny haft rozpoczęty



to największy haft jaki będę wykonywać, zobaczymy ile czasu mi zajmie wykonanie go, nie będę pisała co to będzie, może ktoś się domyśli ;)

założyłam swoją stronę na facebook-u Tańcowała Igła z Nitką, na którą serdecznie zapraszam, wszystko co wyjdzie spod moich łapek, tam właśnie się znajdzie

wygrałam wspaniałe candy na blogu Jolajki, która potrafi zrobić piękne rzeczy, ja wygrałam cudny szal, mięciutki i milutki, w cudnym kolorze, a oprócz tego były jeszcze inne wspaniałości i piękna karteczka wykonana przez synka Joli :)



bardzo Ci Jolu dziękuję :)

a na koniec piękne róże, które dostałam od dzieci na Dzień Matki :)





pozdrawiam serdecznie, życzę wszystkim ciepłych, słonecznych, pięknych i radosnych dni
Ula :)

środa, 9 maja 2012

czas szybko mija

"Niech pociechą dla nas będzie to, że żaden ból nie trwa wiecznie. Kończy się cierpienie, pojawia się radość i tak równoważą się nawzajem."
Albert Camus
jeszcze nie tak dawno siedziałam w gdyńskim SOR ze swoją złamaną ręką, miły lekarz nastawił mi zręcznie kości i założył gips - na 5 tygodni! Wydawało mi się to bardzo długim czasem, ale było dokładne tak, jak powiedział lekarz: "5 tygodni!? jak to długo ale jak minie ten czas to zwykle się człowiek dziwi - jak to szybko zleciało"
no i właśnie minął ten czas i doczekałam się zdjęcia gipsu, w poniedziałek - nareszcie!!! ale... widok ręki był okropny i no... trochę zrobiło mi się smutnostrachliwie ... czy ta moja ręka będzie taka jak dawniej?? pewnie tak, ale na to trzeba jeszcze sporo czasu - lecz najważniejsze teraz jest to, że kość się prawidłowo zrosła, a przede mną rozruszanie stopniowe ręki, na razie nie mogę jej jeszcze prostować, najpierw rozkręcić muszą się palce i nadgarstek, muszę ćwiczyć w wodzie, a co do wody - to nareszcie mogłam wejść do wanny i się pomoczyć w pachnącym olejku, chociaż i tu była trudność, bo wejść a właściwie usiąść w wannie posługując się jedną ręką to wcale nie łatwizna, ale sobie poradziłam, wyjść było łatwiej... ale powracając do ręki mam ją jeszcze na temblaku, wzmocnioną bandażem elastycznym, a co dalej? to pokaże kolejna wizyta za 2 tygodnie
tęskno mi już do moich ulubionych zajęć, ba nawet do codziennych prac, za to mam czas na czytanie, krzyżówki :) rozwiązałam właśnie 200 sudoku... no i robię plany na przyszłość :) kolejny haft czeka w kolejce
kobietki kochane, dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i życzenia zdrowia, to dla mnie jest bardzo cenne, pozdrawiam Was serdecznie i mocno ściskam jedną ręką, a drugą tak delikatnie ;)
Ula
 

wtorek, 17 kwietnia 2012

Lampka ...

ale nie Alladyna :)

jakiś czas temu dostałam od siostry starą lampkę i wazonik do kompletu
lampka jest naprawdę już bardzo stara, a jej abażurek po prostu rwał się w ręku
ucieszyłam się bardzo z takiego skarbu
zrobiłam jej nowy abażurek, taki coby do mego wnętrza pasował

teraz będzie trochę zdjęć
najpierw lampka w starej wersji






i z nowym abażurkiem






siedzę z ręką w gipsie, czas płynie powoli, wiele rzeczy chciałoby się zrobić, ale niestety, trzeba czekać
w ogóle niewiele można zrobić jedną ręką, nawet proste czynności są trudne, skomplikowane, a czasem wprost nie wykonalne
na szczęście nie mieszkam sama i zawsze mogę liczyć na pomoc swoich dzieci :)

bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, i wszystkie miłe słowa :)
pozdrawiam serdecznie
Ula

czwartek, 12 kwietnia 2012

żeby kózka nie skakała...

ale niestety, była gapą i zapomniała, że nie stoi tylko na krześle, lecz również na podnóżku, chciała zejść, ale nie było gruntu pod nogami, spadła, podparła się na lewej ręce i połamała ją sobie...
a teraz musi nic nie robić, co gorsze jest od nawału prac


ręka boli, a gips mam na 5 tygodni - pierwszy już minął

nie skończyłam jeszcze swojego haftu, a zostało mi naprawde niewiele, widać na zdjęciu, jaki to mały fragmencik, niestety musi poczekać, aż ręka będzie sprawna...

pozdrawiam serdecznie
Ula

czwartek, 20 października 2011

Na zdrowie!!!

Jesień to piekna pora roku, pełna barw, ale też jak to zwykle bywa ma swoją drugą, już nie tak kolorową stronę, chodzi o różne infekcje i przeziębienia
w aptekach większy ruch a czasem wystarczy miód, cytryna i czosnek
dzis proponuję syrop, dobry na kaszel, grypę i wszelkie przeziębienie, naturalny antybiotyk wzmacniający odporność naszego organizmu
Oto przepis:
pół szklanki miodu spadziowego
sok z czterech dużych cytryn
cztery duże ząbki czosnku
miód można lekko podgrzać w ciepłej wodnej kąpieli (ok.50 stopni) ja nie podgrzewałam, bo był lejący
dodajemy sok z cytryn i rozgnieciony czosnek
dokładnie mieszamy i pozostawiamy w zamkniętym słoiczku na dobę, potem przecedzamy, przelewamy do słoiczka, przechowujemy w lodówce
zażywamy po jednej łyżce rano i wieczorem
Polecam, bo bardzo skuteczny syropek
Na zdrówko!!!

na tamborku moim różyczki zakwitają jedna po drugiej
skończyły mi się dwa kolory zielone i w listkach są dziurki, ale już zakupiłam nici więc dziurki pozaszywam ;)


to zdjęcie haftu przed zdjęciem z tamborka, tj. przed przełożeniem tamborka, teraz mam już trochę więcej wyhaftowane, ale nie mam zdjęcia,

a na koniec jeszcze październikowy zachód słońca


zdjęcie zrobione z kuchennego okna

zdrówka Wam życzę i pozdrawiam cieplutko
Ula :)