nareszcie :)
bo już przebierałam nóżkami, by zacząć następny
i tak właściwie haftowałam inne hafty po drodze czy też w międzyczasie
to teraz parę zdjęć z finału :)
tu jeszcze nie wszystkie owoce w całości, jabłuszko zaczęte, jednak wyprułam to co już wyszyłam, ponieważ pomyliłam kolory, zrobiłam je na odwrót, najciemniejszy zamiast najjaśniejszego
już kiedyś pisałam, że kolory dobierałam sama, gdyż używam tylko nici Ariadny wzór w oryginale był w Anchorze
tu już wszystkie owoce, jeszcze ostatnie półkrzyżyka i kontury i ...
... i tak się w całości prezentuje owocowy zegar do mej kuchni
pozostaje teraz oprawa, ale niestety troszkę musi poczekać, a to ze względów finansowych
czasem bywa tak, że wyskoczy coś i pochłonie zbyt wiele i trzeba z niektórymi wydatkami poczekać
bywały w moim życiu bardzo ciężkie chwile
było to wtedy, gdy już byłam sama z dziećmi
z dziećmi na tyle małymi, że nie miałam możliwości pójść do pracy
mieliśmy rentę i z tego musieliśmy się utrzymać, było ciężko
czasem bardzo
cienko, ale sobie radziłam
ale raz zdarzyło się, że w portfelu nie miałam prawie nic, a do wypłaty zostały 2 dni
rozpacz wielka, co mam robić?? wiem wiem zawsze mogłam iść pożyczyć, ale to byłoby jeszcze gorzej, jeśli pożyczę - muszę oddać i znów nie będę miała
i takie moje małe westchnienie "Panie Boże, pomóż, bym nie musiała pożyczać"...
i to co stało się za pół godziny było cudem
bo za pół godziny zadzwonił listonosz i przyniósł mi pieniądze, które były wygraną za krzyżówkę
wzruszyłam się i Bogu dziękowałam, dziękuję i nigdy dziękować nie przestanę
...
ale dziś już mam dorosłe dzieci, a gdy patrzę wstecz to czasem przeraża mnie to co przeszłam a z drugiej strony uczucie, że mogę być dumna z tego co dokonałam
...
ale dziś, dziś rozpoczęłam nowy haft, na razie nie napiszę co będzie przedstawiał ale zaczął się tak:
nowy haft zaczynam zawsze od środka
kanwa, którą kupiłam w sklepie Haftów Polskich jest bardzo gęsta i sztywna i cieszę się, że ją kupiłam
i znów kolory do haftu dobieram sama, musi mi pasować to co zrobię do tego co lubię i co chcę mieć
niedawno też zrobiłam sobie porządek z nićmi
zrobiłam sobie bobinki z białego kartonu, podpisałam z wierzchu numerami z tyłu wpisałam nazwy kolorów i trzymam je w szufladce
wszystko jest jeszcze nie wykończone, no i nie mam tam jeszcze wszystkich kolorów nici, nie muszę chyba pisać, że wszystkie nici są z Ariadny
widać na zdjęciach jak kanciato powycinałam, ale trudno, ważne, że mam wszystko poukładane, porządek i łatwo mi znaleźc poszukiwany kolor
no to jeszcze muzyka na niedzielny wieczór :)
pozdrawiam serdecznie
życzę wszystkim miłego wieczoru
oraz słonecznych i radosnych ostatnich dni września
Ula :)
ps. i jeszcze schemat zegara :)



















































