kiedyś, już 3 lata temu dorwałam się do dema programu do konwersji i przerobiłam ulubiony obrazek z Aniołem na haft
kolorów było mnóstwo ale co tam, wszystko sobie zorganizowałam i wzięłam się do pracy
myślałam o tym, że będzie to obrazek dla wnuka ale...
gdy już prawie skończyłam pracę i zobaczyłam efekt schowałam go na dno szuflady i tam sobie leżał
niedawno go odgrzebałam i trochę mi się zrobiło go żal
pomyślałam, że może coś uda się z niego jeszcze zrobić no i zaczęłam wypruwać
na początek Anioł - wszędzie miał coś zielonego, szarego co nie zdobiło a raczej szpeciło jego wygląd
zreszta co tu opisywać pokażę publicznie co mi wyszło
wyprułam najpierw anielską twarz potem wyhaftowałam nową następnie to samo zrobiłam z włosami suknią i skrzydłem
więc Anioł miał wszystko nowe ale na twarzy nie miał ani oczu ani ust i nie było to proste więc naszkicowałam sobie najpierw na kartce a potem starałam się to przenieść na haft
jak to wyszło to widać na kolejnym zdjęciu
narysować było łatwiej :)
potem zmieniłam trochę tło po lewej stronie tzn wyprułam oczywiście zielenie i inne niepasujące kolory no i dohaftowałam co nieco
potem wzięłam się za baldachimek czy zasłonkę - wyprułam całą i zrobiłam nową
no i zostało dziecko i pościel, szczerze to bałam się czy uda mi się coś zrobić co będzie jakoś wyglądało ale spróbowałam
zaczęłam od podusi potem główka koszulka rączki i kołderka
co się zaś twarzy tyczy to zrobiłam podobnie jak z twarzą anielską też najpierw naszkicowałam
efekt? ot taki wyszedł
no i skończyłam - wczoraj - wyprałam i wyprasowałam,nie! wyprasowała mi córka ;) teraz oczywiście rameczka odpowiednia no i mam nowy haft taki prawie samodzielny, bez gotowego schematu
a tak wygląda całość obrazka, czyli to co zrobiłam
a teraz o o drugiej części tematu czyli o przeczuciach
otóż
tak sobie haftując, gdzieś w moich myślach zaczęła krążyć Kasia, żona mojego siostrzeńca
na drugi dzień zadzwoniła do mnie siostra i tak sobie rozmawiałyśmy i nagle siostra mi mówi, że Kasia ma zostać Matką Chrzestną swojego bratanka
i Kasia tak myślała, że może ciocia Ula czyli ja zrobię dla maluszka jakiś obrazek haftowany ... ja przecież właśnie haftowałam taki obrazek i myślałam o Kasi
i mam nadzieję, że Kasi obrazek się spodoba i będzie on wisiał nad łóżeczkiem bratanka
a dodam, że maluszek był bardzo bardzo długo wyczekiwanym dziecięciem
dobranoc :)







Mnie ten orginalny obrazek az tak nie razil :) W sumie twarze byly troszke za ciemne jak na obrazek dla dziecka... Ale na ekranie monitora to troche inaczej widac :) Podziwiam za prace i efekt, bo wykonalas kaaawal nieziemskiej roboty :) Oby nad Malenstwem czuwal tez taki aniolek :)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem;;cudo powstało
OdpowiedzUsuń