wtorek, 26 lipca 2011

o rety rety... :D

dzwonek do drzwi, otwieram, pan listonosz z wielką kopertą
ach, szybko podpisałam, wiedziałam co w niej będzie, tak mi się wydawało oczywiście miś i serwetka ;)


jak to miło otwierać takie listy :)


i ...  ojej a coż to?? niespodzianka ;)


koperta zawierała dużo więcej niż się spodziewałam
i to same śliczności i smakowitości



serwetka - cudo i mały szydełkowy kwiatuszek - śliczniutki :)


jejuś, aż zapiszczałam, gdy go wyciągnęłam, jest prześliczny
oto on - MISIACZEK - ma śliczny pyszczek i zadziorną fryzurkę i smakowitą truskawę




a oto całość niespodzianki: misiaczek, serwetka, kwiatuszek szydełkowy, cztery serwetki papierowe słodyczki i herbatki :)


bardzo, ale to bardzo dziękuję Kasi, za piękne prezenciki, którymi sprawiła mi naprawdę ogromniastą radość :D

2 komentarze:

  1. Jak to się miło czytało :) Dobrze, że wszystko dotarło, bo już się zastanawiałam czy ta paczka tak długo szła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę potwierdzić, że Mama cieszyła się bardzo, bo sama robiłam fotorelację.;) Słodkie to Candy.;)

    OdpowiedzUsuń