niedziela, 25 września 2011

skończyłam!!!

wczoraj skończyłam haftować zegar
nareszcie :)
bo już przebierałam nóżkami, by zacząć następny
i tak właściwie haftowałam inne hafty po drodze czy też w międzyczasie
to teraz parę zdjęć z finału :)


tu jeszcze nie wszystkie owoce w całości, jabłuszko zaczęte, jednak wyprułam to co już wyszyłam, ponieważ pomyliłam kolory, zrobiłam je na odwrót, najciemniejszy zamiast najjaśniejszego
już kiedyś pisałam, że kolory dobierałam sama, gdyż używam tylko nici Ariadny wzór w oryginale był w Anchorze



tu już wszystkie owoce, jeszcze ostatnie półkrzyżyka i kontury i ...


... i tak się w całości prezentuje owocowy zegar do mej kuchni
pozostaje teraz oprawa, ale niestety troszkę musi poczekać, a to ze względów finansowych
czasem bywa tak, że wyskoczy coś i pochłonie zbyt wiele i trzeba z niektórymi wydatkami poczekać
bywały w moim życiu bardzo ciężkie chwile
było to wtedy, gdy już byłam sama z dziećmi
z dziećmi na tyle małymi, że nie miałam możliwości pójść do pracy
mieliśmy rentę i z tego musieliśmy się utrzymać, było ciężko
czasem bardzo
cienko, ale sobie radziłam
ale raz zdarzyło się, że w portfelu nie miałam prawie nic, a do wypłaty zostały 2 dni
rozpacz wielka, co mam robić?? wiem wiem zawsze mogłam iść pożyczyć, ale to byłoby jeszcze gorzej, jeśli pożyczę - muszę oddać i znów nie będę miała
i takie moje małe westchnienie "Panie Boże, pomóż, bym nie musiała pożyczać"...
i to co stało się za pół godziny było cudem
bo za pół godziny zadzwonił listonosz i przyniósł mi pieniądze, które były wygraną za krzyżówkę
wzruszyłam się i Bogu dziękowałam, dziękuję i nigdy dziękować nie przestanę
...
ale dziś już mam dorosłe dzieci, a gdy patrzę wstecz to czasem przeraża mnie to co przeszłam a z drugiej strony uczucie, że mogę być dumna z tego co dokonałam
...

ale dziś, dziś rozpoczęłam nowy haft, na razie nie napiszę co będzie przedstawiał ale zaczął się tak:



nowy haft zaczynam zawsze od środka
kanwa, którą kupiłam w sklepie Haftów Polskich jest bardzo gęsta i sztywna i cieszę się, że ją kupiłam
i znów kolory do haftu dobieram sama, musi mi pasować to co zrobię do tego co lubię i co chcę mieć

niedawno też zrobiłam sobie porządek z nićmi
zrobiłam sobie bobinki z białego kartonu, podpisałam z wierzchu numerami z tyłu wpisałam nazwy kolorów i trzymam je w szufladce 
wszystko jest jeszcze nie wykończone, no i nie mam tam jeszcze wszystkich kolorów nici, nie muszę chyba pisać, że wszystkie nici są z Ariadny 





widać na zdjęciach jak kanciato powycinałam, ale trudno, ważne, że mam wszystko poukładane, porządek i łatwo mi znaleźc poszukiwany kolor


no to jeszcze muzyka na niedzielny wieczór :)

pozdrawiam serdecznie 
życzę wszystkim miłego wieczoru 
oraz słonecznych i radosnych ostatnich dni września
Ula :)

ps. i jeszcze schemat zegara :)






13 komentarzy:

  1. Świetny, bardzo witaminowy zegar !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie śliczny zegar, może kiedyś też zrobię ;) A jaki porządek w mulinkach - super :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiara i ufność to trzyma nas w najtrudniejszych chwilach. Jeśli oddamy to Bogu to nigdy nie będziemy sami. Nie raz też przeżyliśmy takie chwile, ale zawsze wierzymy, że wszystko dobrze się ułoży, choć może nie zawsze tak jak sobie zaplanowaliśmy- bo to co nam się wydaje najlepsze do końca takie nie jest.
    Zegar uroczy:), kosztował Cię trochę wytrwałości i pracy, ale za to jaki efekt :).
    Ciekawe co tym razem wyjdzie z pod Twoich zdolnych łapek???
    Jesteś bardzo uporządkowana osóbką- zazdroszczę, mnie bardzo daleko do tego.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wyszedł zegar.
    A co do sytuacji materialnej to chyba u każdego są lepsze, albo gorsze czasy.
    Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Haft wygląda super, a owoce są bardzo apetyczne:) następny mamy haft też będzie śliczny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku śliczny i ile pracy włożyłaś. szok!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny zegar będzie! z niecierpliwością czekam, aż pokażesz zegar w całej okazałości, choć już jest piękny...
    malutkie cuda się zdarzają...
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zegar jest prześliczny, fajnie, że dałaś schemat bo mam ochotę go wyszyć, super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zegar jest REWELACYJNY.Podziwiam za cierpliwość:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani jest niesamowita! Ja nigdy nie umiałabym stworzyć czegoś takiego. Piękne, po prostu piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak sobie buzuję nocną porą i co moje oczy widzą? Piękne powstające róże (ja kocham róże), smakowity haftowany zegar i piękny porządeczek w niteczkach ;) Gratuluję pomysłu i cierpliwości w wykonaniu planu porządkowego :)

    pozdrawiam
    Ivonn

    p.s.
    słonka w życiu życzę

    OdpowiedzUsuń