wtorek, 17 kwietnia 2012

Lampka ...

ale nie Alladyna :)

jakiś czas temu dostałam od siostry starą lampkę i wazonik do kompletu
lampka jest naprawdę już bardzo stara, a jej abażurek po prostu rwał się w ręku
ucieszyłam się bardzo z takiego skarbu
zrobiłam jej nowy abażurek, taki coby do mego wnętrza pasował

teraz będzie trochę zdjęć
najpierw lampka w starej wersji






i z nowym abażurkiem






siedzę z ręką w gipsie, czas płynie powoli, wiele rzeczy chciałoby się zrobić, ale niestety, trzeba czekać
w ogóle niewiele można zrobić jedną ręką, nawet proste czynności są trudne, skomplikowane, a czasem wprost nie wykonalne
na szczęście nie mieszkam sama i zawsze mogę liczyć na pomoc swoich dzieci :)

bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, i wszystkie miłe słowa :)
pozdrawiam serdecznie
Ula

5 komentarzy:

  1. dzięki nowemu abażurowi lampka stała się bardziej romantyczna ...

    OdpowiedzUsuń
  2. lampka z nowym "kapelusikiem" śliczna, romantyczna, góra pięknie gra z dołem :)
    życzę szybkiego zdjęcia gipsu i powrotu do formy :) moc zdrówka! pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne przeobrażenie:)Ulu zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna lampka,
    dużo zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń