poniedziałek, 3 września 2012

miauczy kotek miauuuu

wokół mnie dużo sąsiadów ma w domu kotki, zwierzaki te lubią przesiadywać na barierkach balkonowych, aż mnie ciarki przelatują na myśl, że mogą spaść
a spadają... i to z jak wysoka... znajomej kot spadł z parapetu kuchennego okna z 8 piętra, po czym schował się w krzaczkach i czekał na swoją panią, nie wiem jak to wytrzymał, czy nie miał jakichś wewnętrznych obrażeń, ale to dla mnie przerażające...
dużo jest też kotów niczyich, piwnicznych, dokarmianych na różne sposoby mądrze i bezmyślnie
od niedawna mają mały domek, przychodzi do nich p. Róża i na talerzyku zostawia jedzonko , ale są też inni, którzy wyrzucają przez okno co popadnie, czego sami zjeść nie mogą, a przecież koty tak z natury nie stosują przypraw żadnych
jest to bezmyślne, bo skoro chce się dokarmiać koty to chyba najlepiej kupić karmę dla nich dostosowaną
a poza tym, po co nakupować i narobić tak dużo jedzenia, żeby potem je wyrzucać przez okno?? może lepiej byłoby kupić mniej a nadmiar pieniędzy przeznaczyć np. na głodujące dzieci...

co do kotków jeszcze to tak sobie myślę, że o te niczyje trzeba by było zadbać też w inny sposób, nie są odrobaczane, i mnożą się, bo mają warunki, a jeśli zaczną chorować?? hmm

wiele pytań się nasuwa ...

ale ja również mam koteczka, tyle że szmaciankowego, uszyłam go ze sweterka, jest biały i ma zieloną kokardkę  :) i miał sesję foto na balkonie, na barierce, i muszę przyznać, że jest fotogeniczny :)





zdjęcia made by moja córcia
to jedna z tych rzeczy, które ona bardzo lubi robić :)
lubi też papierówkować i tu ma swoje prace, jeśli ktoś zainteresowny to zapraszam do obejrzenia
razem ze swoim mężem lubią w kuchni gospodarzyć, a co to za praca w kuchni bez fartuszka, fartuszek musi być, więc uszyłam fartuszek taki, jak córka chciała:)
czerwony w białe serduszka z falbankami :)



o swoich kulinarnych poczynaniach piszą na blogu Małżeństwo od kuchni :)

a teraz o cukiereczkach jakie dostałam od Magdaleny z Niebieskiego Igielnika










słodkości są o morskiej tematyce i są wspaniałe :)
zapraszam też na stronkę na Niebieskiego Igielnika na fb
bardzo Magdalenie dziękuję za takie skarby :)

i już tak na koniec zapraszam do mojej zabawy tu po konika czerwonego a tu po niebieskiego
pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słoneczka i ciepła
uczniom - wspaniałych osiągnięć a nauczycielom - wspaniałych uczniów

Ula :)

10 komentarzy:

  1. Przeraziłaś mnie tą historią o kocie. :( Ale twój jest przesłodki. Córka w fartuszku pięknie się prezentuje.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam jeszcze dodać, że nie mogę wziąć udziału w zabawie o konika, bo nie mam konta na Facebooku i nie mogę cię polubić.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie tak, można albo na blogu, albo na facebooku, albo tu i tu, tak więc możesz się zapisać na blogu
      zapraszam :)

      Usuń
    2. A, to co innego. Już szukam.:)

      Usuń
  3. przepiękny Twój biały kotek aż chce się go przytulić fartuszek prześliczny

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki przytulaśny kotek ze sztruksowym noskiem. Nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  5. słodki kotek :)
    i extra fartuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam po odbiór wyróżnienia!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kicia i fartuszek super i oby jak najmniej takich drastycznych historyjek:(

    OdpowiedzUsuń
  8. lo,jaki fajny kocurek ;D;D
    a zobacz czy by cie zainteresowal moj kociak na moim raczkujacym candy ;D
    http://fioridifantasia.blogspot.it/
    powodzenia;D

    OdpowiedzUsuń