nie mogłabym pozostać obojętną na ten apel i bardzo chciałam coś uszyć
zastanawiałam się trochę, ale zdecydowałam, że uszyję Aniołki
Aniołki już gotowe, sfotografowane i gotowe do wysyłki
Są nieco inne niż te, które wcześniej szyłam, nie mają poduszek i nie ziewają, mają obie rączki gotowe do przytulania...
* * *
Aukcje ze słonikami skończyły się, wszystkie słoniki sprzedane - na konto dla Marcinka przybędzie za nie 104,75 z czego bardzo się cieszę, a w planach mam uszycie kolejnych słoników na pomoc dla Marcinka
* * *
Dziś taki wyjątkowy dzień Wszystkich Świętych
każdy z nas powołany jest do świętości i wszyscy różnymi drogami zdążamy do Nieba, by tam już tylko się radować
O NIEOBECNYCH
Myślała że został już tylko na fotografii
z twarzą bez oddechu
Tymczasem w każdej chwili
kiedy zapalała światło
Myślała że został już tylko na fotografii
z twarzą bez oddechu
Tymczasem w każdej chwili
kiedy zapalała światło
nakrywała do stołu w świecie tak małym
w którym jest już wszystko
wiedząc że zmęczenie jest przynajmniej połową miłości
że kochać - to nie znaczy iść w swą własną drogę
nieefektowna jak zielona cyranka bez połysku
wytrwała jak chory z urojenia który ma w końcu rację
kiedy odkrywała że można się modlić mając tylko czyste sumienie
kiedy odchodziła żeby wrócić
z sercem nie skróconym przez oszczędność
tak znikoma że prawdziwa
sama na wspólnej drodze
po obu stronach wiary
Tłumaczył
że wieczność jest tylko jedna
że już są razem chociaż się nie widzą
że miałby ochotę nagadać jej serdecznie
choćby w przedpokoju ciepłym od ubrań
przecież tylko nieobecni są najbliżej
x.Jan Twardowski
w którym jest już wszystko
wiedząc że zmęczenie jest przynajmniej połową miłości
że kochać - to nie znaczy iść w swą własną drogę
nieefektowna jak zielona cyranka bez połysku
wytrwała jak chory z urojenia który ma w końcu rację
kiedy odkrywała że można się modlić mając tylko czyste sumienie
kiedy odchodziła żeby wrócić
z sercem nie skróconym przez oszczędność
tak znikoma że prawdziwa
sama na wspólnej drodze
po obu stronach wiary
Tłumaczył
że wieczność jest tylko jedna
że już są razem chociaż się nie widzą
że miałby ochotę nagadać jej serdecznie
choćby w przedpokoju ciepłym od ubrań
przecież tylko nieobecni są najbliżej
x.Jan Twardowski














Ty chyba w ogóle z igłą się nie rozstajesz :) Słoniki, aniołki - piękne.
OdpowiedzUsuńPrześliczne aniołki i w takiej ilości :) Dobra duszyczka z Ciebie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńteż coś zrobię!
OdpowiedzUsuńczasami igła sobie leży a ja np robię coś na drutach ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa
chciałam jeszcze dodać, że wczoraj na pocztę przyszło powiadomienie o komentarzu a tu komentarz się nie pojawił, chyba jakiś błąd na blogspocie, w każdym bądź razie skopiowałam i wklejam
Nowy komentarz do posta "Aniołki dla Hospicjum" dodany przez Anulek75 :
Aniołki urocze, szczytny cel.
POzdrawiam :)
przecudne aniołki na pewno sprawią wiele radości obdarowanym dzieciaczkom jesteś cudowna Uleczko
OdpowiedzUsuńWitaj Ulu :)) Dziękuję za odwiedziny i udział w zabawie :) Pozdrawiam D.
OdpowiedzUsuńanioły cudnej urody, takie kolorowe, optymistyczne, same proszą się o przytulenie :) masz wielkie serce!
OdpowiedzUsuńpiękny wiesz księdza Twardowskiego...
Dziękuję Ci z całego serca!!! Aniołki są cudowne! Pozdrawiam Kasia
OdpowiedzUsuńCudne są!! Takie kolorowe :-)
OdpowiedzUsuń