i tak najpierw powstał Aniołek-Śpioszek dla Kasi
myślę, że spodoba jej się :)
uszyłam też kolejne aniołki, trzy - dla trójki dzieciaczków - Olivierka, Eimear i dla będącego jeszcze w mamy brzuszku Colina. Aniołki czeka jeszcze podróż do Irlandii
a wyglądają tak:
dla Eimear

dla Olivierka
dla Colinka
i cała trójka razem
dziękuję za wszystkie miłe słowa i pozdrawiam bardzo serdecznie
Ula :)
zapraszam jeszcze na Candy do mojej córki
oraz do Tańcowała Igła z Nitką


















Śpioszki są urocze i materiały śliczne,a do tego jakie mają fajne poduszeczki :) Jednym słowem dopracowane i na pewno się spodobają :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńświetne są te śpiochy! jestem zauroczona ubrankiem pierwszego :) super ma ciuszki ;)
OdpowiedzUsuńFajne szyjątka-dobrze,że z ręką już ok:)
OdpowiedzUsuńprzepiękne aniołkowe śpiochy najważniejsze że ręka wróciła do formy pozdrawiam
OdpowiedzUsuńkochane - dziękuję Wam za te miłe słowa i pozdrawiam Was serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJakie one piękne, takie delikatne, aż chce być się dzieckiem znowu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)
Wspaniałe aniołki uszyłaś:) Dziękuje za odwiedziny u mnie, ja też chętnie będę do Ciebie zaglądać:) Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńŚwietne śpiochy - bardzo szykowne w tych swoich szlafmycach!
OdpowiedzUsuń