tak jak w życiu nigdy nic nie wygrałam, tak teraz wygrywam co jakiś czas
jest to naprawdę bardzo miłe i wspaniałe - otrzymać jakiś dar od kogoś
dlatego sama również chciałabym coś komuś podarować
więc zapraszam do zabawy :)
wygrać można tego oto konika
warunki konkursu:
1. dla osób blogujących
2. ogłoś to u siebie na blogu, umieszczając w pasku bocznym podlinkowane zdjęcie
3. napisz komentarz pod tą notką, a w nim coś związane z konikami małymi, dużymi, żywymi lub na biegunach czy też z karuzeli - może
to być ciekawostka, wydarzenie lub np.króciutka rymowanka, cokolwiek :)
4. zabawa potrwa do dnia moich urodzin tj. do 2 października
serdecznie zapraszam także na identyczny konkurs na fb do Tańcowała Igła z Nitką tam do wygrania konik czerwony, jedna osoba może się zapisać na oba Końkursy
pozdrawiam gorąco
Ula :)
jeśli niejasno się opisałam to wyjaśniam, że nie jest koniecznością zapisywać się na facebooku,
można tylko na blogu
można tylko na facebooku, jeśli ktoś ma konto no i oczywiście, jeśli chce
można i tu i tu
pozdrawiam :)

Kochana konik jest super i chętnie się zapiszę.
OdpowiedzUsuńCo do tematu to ja opiekowałam się koniem u mojej babci, dawałam mu jeść, trochę go czesałam ale chyba przede wszystkim rozmawiałam z nim dużo. Pamiętam, że nie nudziło mi się to wielogodzinne siedzenie bo Kasia bardzo ładnie słuchała, w sumie jak nikt potem. :)
pozdrawiam serdecznie i życzę wielu wygranych :)
Gdybym się nie zapisała to córka, by mnie zajęczała.. i to nie żart. Moja starsza pociecha Zuzia ma bzika na punkcie koni, od kiedy gdy miała trzy lata wsadziliśmy ja na konia (i to nie byle jakiego, ogromnego, którym kiedyś wygrywano zawody w jeździectwie). Teraz Zuza ma osiem lat a miłość do tych zwierząt nabrała mocy.
OdpowiedzUsuńTeraz będzie anegdota: kiedyś na deptaku w centrum miasta stal pan z kucykami, dzieci oblegały to miejsce, wiedząc, ze Zuza kocha konie pytam się jej:- kochanie może chcesz przejechać się na koniku? na co Zuza:- mamo, ja na psie jeździć nie będę ;). No tak w porównaniu z końmi z jakimi ma styczność taki kuc to trochę większy piesek ;)
Pozdrawiam serdecznie i liczę na szczęście w losowaniu.
przepiękny konik i nie omieszkam się zapisać a nuż może mi się uda wygrać:) odnośnie koni lubię je są dla mnie najpiękniejszymi zwierzętami uwielbiam je oglądać trochę się ich boję bo ja jestem takim tchórzem zwierzęcym ale takiego pięknego niebieskiego wiem że się nie będę bała :))
OdpowiedzUsuńJa tylko, wracając do poprzedniego posta, chciałam powiedzieć, że Anioł jest przepiękny!! A na Candy zgłoszę się, gdy sobie zasłużę:D Życzę wszystkim powodzenia!
OdpowiedzUsuńSzukałam jakiejś ciekawoski o koniach i natknęłąm się na coś co byłoby przydatne hafciarkom i innym osobom hobbystycznie zakręconym a mianowicie: Koniom wystarcza niespełna trzy godziny snu na dobę. Też bym tak chciała :-)
OdpowiedzUsuńJeździłam kiedyś na koniu - koń był huculski, więc dość niski, niezwykle łagodny, prowadzony na lonży. Jazda miała trwać godzinę - niestety, po półgodzinie moja dusza zakrzyknęła gromkim głosem:nie! Po czym nie zważając na protesty pana, który konia prowadził, zsunęłam się z grzbietu konika czym prędzej. Wniosek: koń i ja nie jesteśmy kompatybilni. No, chyba że byłby to konik Uli...;)
OdpowiedzUsuńŚliczny konik. Jeśli chodzi o ciekawostki to obecnie najstarszym na świecie koniem jest 51-letni (ur. 1961) Shayne rasy Irish Draught. W specjalnym domu opieki dla koni, w którym obecnie przebywa ma do dyspozycji 40 akrów wolnej przestrzeni i 4 posiłki dziennie. Jego wysokokaloryczna dieta składa się przede wszystkim z błonnika, buraków cukrowych i lucerny. Aby utrzymać stałą wagę 480 kg podaje mu się także kapustę. /Rekordy Guinessa 7.III.2012/
OdpowiedzUsuńobowiązkowo się zapisuję bo 2 października mój młodszy ma też urodziny !
OdpowiedzUsuń... Każdy konik gniady gubi w śniegu ślady.
Każdy konik płowy ma złote podkowy.
Każdy konik siwy ma różę u grzywy.
Spójrz, jak w końskich chrapach
Świeci róży zapach! ...
St. Grochowiak
wooow! amazing! super!
OdpowiedzUsuń...please enter my name....
Indian horse would be sweet
lapappilon@blogspot.com
lapappilon@gmail.com
hugs
Eva from Serbia
Zgłaszam się!
OdpowiedzUsuńhttp://kreatywnie.folog.pl
A ja powiem ciekawostkę, że konie śpią na stojąco. ;) ...a może wszyscy to wiedzą?
I ja chętnie się zapiszę na tego wspaniałego konika.
OdpowiedzUsuńKonie to piękne zwierzęta jednak ja mam do nich duży dystans. Pamiętam zdarzenie jak miałam może ze 3 lata. Mieszkaliśmy na wsi. Mój pradziadek miał konia. Pamiętam jak tata posadził mnie na niego i kazał się mocno trzymać a ja płakałam bo było bardzo wysoko i bardzo się bałam.
No cóż to tyle wspomnień :)
witam.Uwielbiam oglądać konie na zdjęciach i na żywo. Najpiękniejsze są w biegu.
OdpowiedzUsuńPamiętam jak moja siostrzenica , w tej chwili dorosła panna, była na początku szkoły podstawowej i miała ułożyć wierszyk o koniku. Wszyscy myśleliśmy jak zacząć , a ona w pewnej chwili sama recytuje"biegnie konik makaronik..." więcej nie pamiętam ale do tej pory z tego się śmiejemy.
A swoja drogą Twój konik jest śliczny, fajnie było by wygrać.
Witam w gronie obserwatorów i dziękuję za udział w moim candy.
very sweet ♥ ♥ ♥ I hope for the best
OdpowiedzUsuńhugs
Gerda
Pamiętam że jako dziecko jeździłam na koniu :) Mój dziadziuś miał klaczkę zwoleńską (wielki, typowo pociągowy koń), która na imię miała GNIADA. Była bardzo łaskawa i pozwalała jeździć na sobie na oklep. Żeby na nią wsiąść musiałam podprowadzać ją do takiej sterty ułożonych pustaków bo inaczej nie było możliwości na nią wsiąść bo była wyższa ode mnie. Siedziało się na jej grzbiecie jak na fotelu - bardzo wygodnie i nie było możliwości spaść bo taki szeroki :P Jak już miała dość jeżdżenia to albo łapała za nogawkę i delikatnie pociągała kilkukrotnie za nogawki albo jeśli nie miało się długich spodni to kierowała się pod taką małą jarzębinkę pod gałąź tuż nad jej grzbietem i albo się kładło plackiem na jej grzbiecie a potem się normalnie zsiadało, albo łapało za gałąź i zjeżdżało po jej zadzie i w ten sposób się zsiadało... Bardzo miło wspominam te czasy :)
OdpowiedzUsuńCudny konik. We wsi, w której mieszkam są aż trzy stadniny więc często je widuję. Nie jeżdżę jednak, bo zwyczajnie się ich boję ;) Może moje córki będą odważniejsze? ach!
OdpowiedzUsuńZgłaszam się do konikowego konkursu. Mam ukochanego pluszowego konika, ma na imię Freaky. Pomimo, że jest kochany i często go przytulam to wydaje mi się, że czuje się troszkę samotny i chciałby mieć takiego uroczego towarzysza :)
OdpowiedzUsuńgaleria-robotki.blogspot.com
W połowie zeszłego stulecia, ojejku jak to brzmi, urodzilam się ...ha ha
OdpowiedzUsuńNo ale tak troszkę poważniej, mieszkałam na wsi. Była to wieś z końmi i wozami drabiniastymi. Latem na koniu sąsiad pozwalał mnie i mojemu rodzeństwu na oklep pojechać do jeziora. oczywiście jeździliśmy na zmianę;-)
W żniwa siedzieliśmy na snopkach zboża wysoko na wozie drabiniastym ciągnionym przez konie,zrywaliśmy owoce ze spotykanych drzew.
Zimą konie zaprzęgane były do sań, za którymi robił się długi sznurek małych sanek... był kulig.
Byłam ostatnio na wsi ... jednak wolę tę moją , dawną, z końmi ... a może dlatego ją wolę, bo byłam dzieckiem?
Oczywiście o koniku od ciebie marzę;-)
Piosenka Czerwonych Gitar uwielbiam ją ;-)
OdpowiedzUsuńKonie, dumne konie
Zasłuchane w szumy traw.
Lekkie i swobodne
Jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę -
Do biegu się rwą.
Chciałbym uciec stąd,
Chciałbym gnać za swą tęsknotą
Dziękuje ślicznie za zaproszenie :-)
OdpowiedzUsuńoczywiście jako wielbicielka koników ustawiam sie w kolejeczce hmm jeśli chodzi o konie to mam do nich ogromny sentyment dlatego że praktycznie całe moje dzieciństwo spędziłam w siodle, później niestety musiałam zrezygnować z jazdy konnej ale sentyment i miłość do koni gdzieś w moim serduchu cały czas są :-)
pozdrawiam ciepło
obserwuje banerek jest -
OdpowiedzUsuńO koniu
Jak inaczej to wyrazić?
Kocham Cię!- po prostu
Jesteś moim życiem
jesteś moim mostem
Mostem do krainy marzeń
do mojej przyszłości.
Kiedy jesteś ja też jestem,
a gdy nie ma gubię się w przeszłości.
Ty mnie pocieszasz
ty nmnie rozumiesz
jesteś dla mnie wszystkim
podnieść na duchu najlepiej umiesz.
Rozwiana grzywa i stukot kopyt
śliczna sierść kasztanowata
jesteś najlepszy we wszystkim co robisz
zostań ze mną po wszystkie lata!
+ piosenka
1.Za rok może dwa schodami na strych
odejdą z ołowiu żołnierze
przeminie jak wiatr uśmiechów twych świat
kolory marzeniom odbierze
za rok może dwa schodami na strych
za misiem kudłatym poczłapią
beztroskie te dni I zobaczysz
że jednak wspaniały był on ...
ref.Konik - z drzewa koń na biegunach
zwykła zabawka mała huśtawka
a rozkołysze rozbawi
konik - z drzewa koń na biegunach
przyjaciel wiosny uśmiech radosny
każdy powinien go mieć
2.kłopotów masz sto I zmartwień masz sto
bez przerwy to trwa karuzela
nie lalka co łka ni piłka co gra
bez reszty twój czas dziś zabiera
ulica szeroka wystawa - to tu
na chwilę przystajesz zdumiony
uśmiechnij się więc I zawołaj
jak wtedy gdy na grzbiecie cię niósł ...
ref...
3.Radosny to dzień wspaniały to dzień
wracają z ołowiu żołnierze
ze strychu znów w dół schodami aż tu
wracają lecz już nie do ciebie
by ktoś tak jak ty radosne miał dni
powrócił przyjaciel ten z wiosny
dlaczego to każdy już powie
na plecach przyniosłeś go tu ...
+ o mnie
Ja zawszę jak przejeżdżam obok stadniny usmiecham się do kucyków co z tego że raz spadłam :]
+ Cytat
Emocje są jak dzikie konie.
"Konie cierpią w milczeniu"
Szkot kupuje konia
OdpowiedzUsuń- Dobry, tani..., tylko za krótki...
- Jak to za krótki? - pyta sprzedawca
- Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro
Taki niewybredny dowcip mi się przypomniał. Wkomponuję sie w kolejkę oczekujących i jednocześnie zapraszam na moje candy: roma-dobrenaspleen.blogspot.com (koń)
Konik jest cudowny!! moje dziecko uwielbia koniki, w kółko ogląda bajke o kucykach, a jak tylko zobaczy konika za oknem samochodu to jest szał...no i trzeba się zatrzymać:) więc jakby miała swojego może by można było spokojnie pojechać bez płaczu:) zapisuje się:)
OdpowiedzUsuńOch, konik jest słodki. Zapisuje się.
OdpowiedzUsuńMam malutka córeczkę, Marcelkę, ona uwielbia koniki (zbieramy koniki i biedronki :-), chodzimy do sąsiadów tam jest koń a Marcela rozmawia z nim wydając dźwięk podobny do ihhaha :-)
Pozdrawiam cieplutko!
Mam konika... na punkcie rękodzieła.
OdpowiedzUsuńHa, ha, a tak na poważnie, bardzo mi się ten konik podoba i będę super szczęśliwa jeśli uda mi się wygrać.
Pozdrawiam serdecznie. Magda
http://magdowo-pasje.blogspot.com/
eh! myślałam, że się spóźniłam! już kilka razy podejmowałam próbę, żeby się zapisać... ale teraz nic mi nie przeszkodzi :)
OdpowiedzUsuńkonik jaki jest każdy widzi...
Ula uszyła ślicznego konika,
który po podwórku sobie bryka
i czeka w czyje ręce trafi
i komu wielką radość sobą sprawi :)
Może będzie to Skimmia, a może Anja..
dobrze, że nie musi czekać do maja ;)
To już w urodziny Uli - 2 października
konik już z radośni fikołki fika :)))
I ja się zgłaszam i do mnie zapraszam :-)
OdpowiedzUsuńhttp://domowakuchnia.blox.pl/html
Co do koników to... od 1,5 roku nie ma zmiłuj! Mój trzylatek obecnie zakochany po uszy, na razie na kucykach, ale jeździ regularnie, kiedy tylko widzi konia niemal płacze z radości i musi na nim jechać! Chodzimy na wyścigi konne, zawody w skokach, na przejażdżki... Dodam, że ogromnie mnie to cieszy bo od dawna miałam ochotę wreszcie nauczyć się jeździć konno ale ciągle brakowało czasu, motywacji, pieniędzy... A teraz wspólnie z Synkiem pielęgnujemy tą pasję!
PS: Niestety nie mogę z Młodym chodzić na Starówkę bo jak widzi dorożki to jest histeria czemu on nie może pojechać na koniku ;-)