piątek, 24 sierpnia 2012

KOŃkurs

tak jak w życiu nigdy nic nie wygrałam, tak teraz wygrywam co jakiś czas
jest to naprawdę bardzo miłe i wspaniałe - otrzymać jakiś dar od kogoś
dlatego sama również chciałabym coś komuś podarować
więc zapraszam do zabawy :)
wygrać można tego oto konika





warunki konkursu:
1. dla osób blogujących
2. ogłoś to u siebie na blogu, umieszczając w pasku bocznym podlinkowane zdjęcie
3. napisz komentarz pod tą notką, a w nim coś związane z konikami małymi, dużymi, żywymi lub na biegunach czy też z karuzeli - może to być ciekawostka, wydarzenie lub np.króciutka rymowanka, cokolwiek :)
4. zabawa potrwa do dnia moich urodzin tj. do 2 października

serdecznie zapraszam także na identyczny konkurs na fb do Tańcowała Igła z Nitką tam do wygrania konik czerwony, jedna osoba może się zapisać na oba Końkursy


pozdrawiam gorąco
Ula :)

jeśli niejasno się opisałam to wyjaśniam, że nie jest koniecznością zapisywać się na facebooku,
można tylko na blogu
można tylko na facebooku, jeśli ktoś ma konto no i oczywiście, jeśli chce
można i tu i tu
pozdrawiam :)

26 komentarzy:

  1. Kochana konik jest super i chętnie się zapiszę.
    Co do tematu to ja opiekowałam się koniem u mojej babci, dawałam mu jeść, trochę go czesałam ale chyba przede wszystkim rozmawiałam z nim dużo. Pamiętam, że nie nudziło mi się to wielogodzinne siedzenie bo Kasia bardzo ładnie słuchała, w sumie jak nikt potem. :)
    pozdrawiam serdecznie i życzę wielu wygranych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym się nie zapisała to córka, by mnie zajęczała.. i to nie żart. Moja starsza pociecha Zuzia ma bzika na punkcie koni, od kiedy gdy miała trzy lata wsadziliśmy ja na konia (i to nie byle jakiego, ogromnego, którym kiedyś wygrywano zawody w jeździectwie). Teraz Zuza ma osiem lat a miłość do tych zwierząt nabrała mocy.
    Teraz będzie anegdota: kiedyś na deptaku w centrum miasta stal pan z kucykami, dzieci oblegały to miejsce, wiedząc, ze Zuza kocha konie pytam się jej:- kochanie może chcesz przejechać się na koniku? na co Zuza:- mamo, ja na psie jeździć nie będę ;). No tak w porównaniu z końmi z jakimi ma styczność taki kuc to trochę większy piesek ;)
    Pozdrawiam serdecznie i liczę na szczęście w losowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękny konik i nie omieszkam się zapisać a nuż może mi się uda wygrać:) odnośnie koni lubię je są dla mnie najpiękniejszymi zwierzętami uwielbiam je oglądać trochę się ich boję bo ja jestem takim tchórzem zwierzęcym ale takiego pięknego niebieskiego wiem że się nie będę bała :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tylko, wracając do poprzedniego posta, chciałam powiedzieć, że Anioł jest przepiękny!! A na Candy zgłoszę się, gdy sobie zasłużę:D Życzę wszystkim powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukałam jakiejś ciekawoski o koniach i natknęłąm się na coś co byłoby przydatne hafciarkom i innym osobom hobbystycznie zakręconym a mianowicie: Koniom wystarcza niespełna trzy godziny snu na dobę. Też bym tak chciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeździłam kiedyś na koniu - koń był huculski, więc dość niski, niezwykle łagodny, prowadzony na lonży. Jazda miała trwać godzinę - niestety, po półgodzinie moja dusza zakrzyknęła gromkim głosem:nie! Po czym nie zważając na protesty pana, który konia prowadził, zsunęłam się z grzbietu konika czym prędzej. Wniosek: koń i ja nie jesteśmy kompatybilni. No, chyba że byłby to konik Uli...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny konik. Jeśli chodzi o ciekawostki to obecnie najstarszym na świecie koniem jest 51-letni (ur. 1961) Shayne rasy Irish Draught. W specjalnym domu opieki dla koni, w którym obecnie przebywa ma do dyspozycji 40 akrów wolnej przestrzeni i 4 posiłki dziennie. Jego wysokokaloryczna dieta składa się przede wszystkim z błonnika, buraków cukrowych i lucerny. Aby utrzymać stałą wagę 480 kg podaje mu się także kapustę. /Rekordy Guinessa 7.III.2012/

    OdpowiedzUsuń
  8. obowiązkowo się zapisuję bo 2 października mój młodszy ma też urodziny !
    ... Każdy konik gniady gubi w śniegu ślady.
    Każdy konik płowy ma złote podkowy.
    Każdy konik siwy ma różę u grzywy.

    Spójrz, jak w końskich chrapach
    Świeci róży zapach! ...
    St. Grochowiak

    OdpowiedzUsuń
  9. wooow! amazing! super!
    ...please enter my name....
    Indian horse would be sweet
    lapappilon@blogspot.com
    lapappilon@gmail.com

    hugs
    Eva from Serbia

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się!

    http://kreatywnie.folog.pl

    A ja powiem ciekawostkę, że konie śpią na stojąco. ;) ...a może wszyscy to wiedzą?

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja chętnie się zapiszę na tego wspaniałego konika.
    Konie to piękne zwierzęta jednak ja mam do nich duży dystans. Pamiętam zdarzenie jak miałam może ze 3 lata. Mieszkaliśmy na wsi. Mój pradziadek miał konia. Pamiętam jak tata posadził mnie na niego i kazał się mocno trzymać a ja płakałam bo było bardzo wysoko i bardzo się bałam.
    No cóż to tyle wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. witam.Uwielbiam oglądać konie na zdjęciach i na żywo. Najpiękniejsze są w biegu.
    Pamiętam jak moja siostrzenica , w tej chwili dorosła panna, była na początku szkoły podstawowej i miała ułożyć wierszyk o koniku. Wszyscy myśleliśmy jak zacząć , a ona w pewnej chwili sama recytuje"biegnie konik makaronik..." więcej nie pamiętam ale do tej pory z tego się śmiejemy.
    A swoja drogą Twój konik jest śliczny, fajnie było by wygrać.
    Witam w gronie obserwatorów i dziękuję za udział w moim candy.

    OdpowiedzUsuń
  13. very sweet ♥ ♥ ♥ I hope for the best
    hugs
    Gerda

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam że jako dziecko jeździłam na koniu :) Mój dziadziuś miał klaczkę zwoleńską (wielki, typowo pociągowy koń), która na imię miała GNIADA. Była bardzo łaskawa i pozwalała jeździć na sobie na oklep. Żeby na nią wsiąść musiałam podprowadzać ją do takiej sterty ułożonych pustaków bo inaczej nie było możliwości na nią wsiąść bo była wyższa ode mnie. Siedziało się na jej grzbiecie jak na fotelu - bardzo wygodnie i nie było możliwości spaść bo taki szeroki :P Jak już miała dość jeżdżenia to albo łapała za nogawkę i delikatnie pociągała kilkukrotnie za nogawki albo jeśli nie miało się długich spodni to kierowała się pod taką małą jarzębinkę pod gałąź tuż nad jej grzbietem i albo się kładło plackiem na jej grzbiecie a potem się normalnie zsiadało, albo łapało za gałąź i zjeżdżało po jej zadzie i w ten sposób się zsiadało... Bardzo miło wspominam te czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny konik. We wsi, w której mieszkam są aż trzy stadniny więc często je widuję. Nie jeżdżę jednak, bo zwyczajnie się ich boję ;) Może moje córki będą odważniejsze? ach!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się do konikowego konkursu. Mam ukochanego pluszowego konika, ma na imię Freaky. Pomimo, że jest kochany i często go przytulam to wydaje mi się, że czuje się troszkę samotny i chciałby mieć takiego uroczego towarzysza :)
    galeria-robotki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. W połowie zeszłego stulecia, ojejku jak to brzmi, urodzilam się ...ha ha
    No ale tak troszkę poważniej, mieszkałam na wsi. Była to wieś z końmi i wozami drabiniastymi. Latem na koniu sąsiad pozwalał mnie i mojemu rodzeństwu na oklep pojechać do jeziora. oczywiście jeździliśmy na zmianę;-)
    W żniwa siedzieliśmy na snopkach zboża wysoko na wozie drabiniastym ciągnionym przez konie,zrywaliśmy owoce ze spotykanych drzew.
    Zimą konie zaprzęgane były do sań, za którymi robił się długi sznurek małych sanek... był kulig.
    Byłam ostatnio na wsi ... jednak wolę tę moją , dawną, z końmi ... a może dlatego ją wolę, bo byłam dzieckiem?
    Oczywiście o koniku od ciebie marzę;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piosenka Czerwonych Gitar uwielbiam ją ;-)
    Konie, dumne konie
    Zasłuchane w szumy traw.
    Lekkie i swobodne
    Jak na czystym niebie ptak.
    Kiedy tak patrzę -
    Do biegu się rwą.
    Chciałbym uciec stąd,
    Chciałbym gnać za swą tęsknotą

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuje ślicznie za zaproszenie :-)
    oczywiście jako wielbicielka koników ustawiam sie w kolejeczce hmm jeśli chodzi o konie to mam do nich ogromny sentyment dlatego że praktycznie całe moje dzieciństwo spędziłam w siodle, później niestety musiałam zrezygnować z jazdy konnej ale sentyment i miłość do koni gdzieś w moim serduchu cały czas są :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. obserwuje banerek jest -
    O koniu
    Jak inaczej to wyrazić?
    Kocham Cię!- po prostu
    Jesteś moim życiem
    jesteś moim mostem

    Mostem do krainy marzeń
    do mojej przyszłości.
    Kiedy jesteś ja też jestem,
    a gdy nie ma gubię się w przeszłości.

    Ty mnie pocieszasz
    ty nmnie rozumiesz
    jesteś dla mnie wszystkim
    podnieść na duchu najlepiej umiesz.

    Rozwiana grzywa i stukot kopyt
    śliczna sierść kasztanowata
    jesteś najlepszy we wszystkim co robisz
    zostań ze mną po wszystkie lata!

    + piosenka
    1.Za rok może dwa schodami na strych
    odejdą z ołowiu żołnierze
    przeminie jak wiatr uśmiechów twych świat
    kolory marzeniom odbierze
    za rok może dwa schodami na strych
    za misiem kudłatym poczłapią
    beztroskie te dni I zobaczysz
    że jednak wspaniały był on ...
    ref.Konik - z drzewa koń na biegunach
    zwykła zabawka mała huśtawka
    a rozkołysze rozbawi
    konik - z drzewa koń na biegunach
    przyjaciel wiosny uśmiech radosny
    każdy powinien go mieć
    2.kłopotów masz sto I zmartwień masz sto
    bez przerwy to trwa karuzela
    nie lalka co łka ni piłka co gra
    bez reszty twój czas dziś zabiera
    ulica szeroka wystawa - to tu
    na chwilę przystajesz zdumiony
    uśmiechnij się więc I zawołaj
    jak wtedy gdy na grzbiecie cię niósł ...
    ref...
    3.Radosny to dzień wspaniały to dzień
    wracają z ołowiu żołnierze
    ze strychu znów w dół schodami aż tu
    wracają lecz już nie do ciebie
    by ktoś tak jak ty radosne miał dni
    powrócił przyjaciel ten z wiosny
    dlaczego to każdy już powie
    na plecach przyniosłeś go tu ...

    + o mnie
    Ja zawszę jak przejeżdżam obok stadniny usmiecham się do kucyków co z tego że raz spadłam :]

    + Cytat
    Emoc­je są jak dzi­kie konie.
    "Konie cierpią w milczeniu"

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkot kupuje konia
    - Dobry, tani..., tylko za krótki...
    - Jak to za krótki? - pyta sprzedawca
    - Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro

    Taki niewybredny dowcip mi się przypomniał. Wkomponuję sie w kolejkę oczekujących i jednocześnie zapraszam na moje candy: roma-dobrenaspleen.blogspot.com (koń)

    OdpowiedzUsuń
  22. Konik jest cudowny!! moje dziecko uwielbia koniki, w kółko ogląda bajke o kucykach, a jak tylko zobaczy konika za oknem samochodu to jest szał...no i trzeba się zatrzymać:) więc jakby miała swojego może by można było spokojnie pojechać bez płaczu:) zapisuje się:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Och, konik jest słodki. Zapisuje się.
    Mam malutka córeczkę, Marcelkę, ona uwielbia koniki (zbieramy koniki i biedronki :-), chodzimy do sąsiadów tam jest koń a Marcela rozmawia z nim wydając dźwięk podobny do ihhaha :-)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam konika... na punkcie rękodzieła.
    Ha, ha, a tak na poważnie, bardzo mi się ten konik podoba i będę super szczęśliwa jeśli uda mi się wygrać.
    Pozdrawiam serdecznie. Magda
    http://magdowo-pasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. eh! myślałam, że się spóźniłam! już kilka razy podejmowałam próbę, żeby się zapisać... ale teraz nic mi nie przeszkodzi :)

    konik jaki jest każdy widzi...

    Ula uszyła ślicznego konika,
    który po podwórku sobie bryka
    i czeka w czyje ręce trafi
    i komu wielką radość sobą sprawi :)
    Może będzie to Skimmia, a może Anja..
    dobrze, że nie musi czekać do maja ;)
    To już w urodziny Uli - 2 października
    konik już z radośni fikołki fika :)))



    OdpowiedzUsuń
  26. I ja się zgłaszam i do mnie zapraszam :-)
    http://domowakuchnia.blox.pl/html

    Co do koników to... od 1,5 roku nie ma zmiłuj! Mój trzylatek obecnie zakochany po uszy, na razie na kucykach, ale jeździ regularnie, kiedy tylko widzi konia niemal płacze z radości i musi na nim jechać! Chodzimy na wyścigi konne, zawody w skokach, na przejażdżki... Dodam, że ogromnie mnie to cieszy bo od dawna miałam ochotę wreszcie nauczyć się jeździć konno ale ciągle brakowało czasu, motywacji, pieniędzy... A teraz wspólnie z Synkiem pielęgnujemy tą pasję!
    PS: Niestety nie mogę z Młodym chodzić na Starówkę bo jak widzi dorożki to jest histeria czemu on nie może pojechać na koniku ;-)

    OdpowiedzUsuń